Jako opiekunowie zwierząt często zakładamy, że doskonale rozumiemy naszych pupili. Przecież wiemy, kiedy są głodne, kiedy chcą na spacer, a kiedy domagają się pieszczot. Jednak język zwierząt jest znacznie bardziej subtelny, niż nam się wydaje. Bardzo często interpretujemy ich zachowania przez „ludzki filtr”, co prowadzi do nieporozumień, a czasem nawet do niebezpiecznych sytuacji.
Oto 5 najczęstszych sygnałów wysyłanych przez psy i koty, które oznaczają coś zupełnie innego, niż myślisz.
1. Machanie ogonem u psa – to nie zawsze radość
To chyba najpopularniejszy mit. Widzimy merdający ogon i od razu wyciągamy rękę do głaskania. Błąd! Machanie ogonem oznacza jedynie pobudzenie emocjonalne. Może to być radość, ale równie dobrze może to być frustracja, strach lub gotowość do ataku.
Na co patrzeć: Jeśli ogon jest sztywny, uniesiony wysoko i porusza się krótkimi, szybkimi ruchami (często tylko samą końcówką), pies jest spięty i może zaatakować. Radosne machanie to „miękki” ogon, często poruszający się po okręgu, przy którym rusza się całe ciało psa („taniec bioder”).
2. Koci brzuch – pułapka na naiwnych
Twój kot kładzie się na plecach i odsłania miękki brzuszek. Myślisz: „Chce, żeby go tam pogłaskać!”. Chwilę później masz podrapaną rękę. Dlaczego? W świecie kotów odsłonięcie brzucha to oznaka zaufania („czuję się przy tobie bezpiecznie”), ale nie jest to zaproszenie do dotyku. Co więcej, w pozycji na plecach kot ma uwolnione wszystkie cztery łapy i zęby – jest to więc dla niego doskonała pozycja obronna.
3. Ziewanie psa wcale nie oznacza, że jest śpiący
Jeśli Twój pies ziewa w trakcie szkolenia, u weterynarza lub gdy go przytulasz, rzadko oznacza to senność. Ziewanie to jeden z kluczowych sygnałów uspokajających (Calming Signals). Pies używa go, by obniżyć własny stres lub uspokoić otoczenie („czuję się niekomfortowo, proszę przestań”).
4. Mruczenie kota – to może być ból
Kojarzymy mruczenie z błogostanem. Jednak koty mruczą również wtedy, gdy są ranne, chore, rodzą młode, a nawet gdy umierają. Wibracje o niskiej częstotliwości mają działanie samoleczące – pomagają uśmierzyć ból, zagęścić kości i uspokoić organizm. Jeśli Twój kot jest apatyczny, ale mruczy – koniecznie skonsultuj się z weterynarzem.
5. „Winne spojrzenie” po zjedzeniu kanapy
Wracasz do domu, widzisz bałagan, a Twój pies kuli uszy, mruży oczy i odwraca głowę. Myślisz: „Wie, że źle zrobił!”. Niestety, psy nie czują winy w ludzkim rozumieniu tego słowa (jako żalu za przeszły czyn). To, co widzisz, to reakcja na Twoją mowę ciała. Pies widzi, że jesteś wściekły (napięte mięśnie, inny zapach, twardy głos), więc wysyła sygnały poddańcze, by Cię udobruchać.
Wniosek? Obserwuj swojego zwierzaka całościowo. Nie patrz tylko na ogon czy oczy – patrz na napięcie mięśni i kontekst sytuacji. Im lepiej zrozumiesz język swojego pupila, tym głębsza będzie Wasza relacja.

